Inni pisarze

Inni pisarze rolę sztuki widzieli w jeszcze szerszym wymiarze. Twierdzono, że oddziałując na odbiorcę jest sztuka twórcżą siłą, sublimującą jego duchowość jest też ważnym czynnikiem społecznym, albowiem wy- szlachetnia szersze kręgi, i kulturotwórczym, gdyż dzięki wkładowi geniuszy rozwija się cywilizacja. Doceniano też fakt, że w polskiej sztuce’ zawarta jest żywa świadomość narodu, co stanowi duży jego kapitał.

Jednym z głównych tematów sztuki, a więc i literatury, staje się. dusza wolna od wszelkich zobowiązań społecznych i więzi moralnych. Tak zwana „naga dusza”, bo ukazana w całej naturalistycznej prawdzie, czasem była piękna, a czasem ohydna. Nie była to jednak dusza zwykłego człowieka, lecz dusza geniusza-artysty.

Sam artysta jawi się wtedy w literaturze w niejednoznacznych wymiarach. Niektóre utwory ukazują rzeczywistą tragedię artystów w tym okresie: ich zależność od mieszczańskiego społeczeństwa, utrudniającą tworzenie prawdziwej, wielkiej sztuki sztuka ambitna nie znajdowała bowiem poparcia u tępych filistrów, potrzebujących sztuki-zabawy. W efekcie tego artyści, jednostki subtelne, ujawniające w dziełach wyższą, metafizyczną istotę świata i życia, nie tylko że nie mogli spełniać społecznego posłannictwa, ale spychani byli na margines, głodowali i ginęli. Często taka sytuacja zmuszała ich do protestu, okazywali więc oficjalnie wrogość wobec mieszczuchów, ich kultury i obyczajów tego typu postawa uwidoczniała się szczególnie w pewnych kręgach cyganerii artystycznej. Taki obraz życia artystów to tylko jedna strona prawdy o nich, druga natomiast przedstawia się mniej korzystnie. Literatura bowiem wałczyła też z rozdętym mitem o artystach, toteż przedstawiano ich nieraz jako artystów pozerów, jako inny rodzaj filistrów. Pewne więc utwory ukazują ich jako bohaterów, których cechuje nadmierny indywidualizm i megalomania, marzą oni o stworzeniu wielkich dzieł, a tymczasem obserwujemy objawy indolencji w każdym ich przedsięwzięciu na co dzień. Żyją według wolnej etyki, nie kryją swego erotyzmu, wszak uważają go za odwieczne sakralne dobro, od życia rodzinnego jednak stronią na mieszczucha-filistra i szary tłum patrzą z pogardą. Są egoistycznie zapatrzeni w siebie, a zupełnie nieczuli na cierpienia innych. Bunt tych tragicznych często i samotnych jednostek miał więc czasem charakter antyspołeczny, gdyż niszczył wiele wartości.

Leave a Reply

Reklamy
    System reklamy Test
Kategorie Witryny
Reklamy