Legalizm polityczny pozytywizmu

Legalizm polityczny pozytywizmu był jednym z głównych punktów ich ideowego sporu z romantyzmem. Był to spór szczególnie trudny, bo wymagający zajęcia krytycznego stanowiska wobec ideologii, z której wszyscy oni wyrośli i której niedawno czynnie służyli (Orzeszkowa i Prus byli na przykład czynnymi uczestnikami powstania styczniowego) i dla której zachowali głęboki szacunek.

Na dodatek trzeba pamiętać, że romantyzm emigracyjny funkcjonował w świadomości społecznej jako myśl-skarbnica mądrości narodowej, dzieła Mickiewicza i Słowackiego jako źródła siły, która pozwoliła narodowi przetrwać i wierzyć w swoją przyszłość. Trudno więc było nagle gruntownie zmienić swój stosunek do romantyzmu i uznać wszystko, na czym się społeczeństwo wychowało, za szkodliwe brednie, za truciznę. Stąd stosunek pozytywistów do romantyzmu nie był bynajmniej jednoznacznie negatywny, był raczej ambiwalentny. Szukano w dorobku tamtej epoki także trwałych wartości i pokazywano je (szczególnie Orzeszkowa, ale także Prus – Nad Niemnem, Lalka).

Tym niemniej pozytywiści zostali zmuszeni do zaatakowania romantycznego pojmowania historii i narodu, sposobu interpretacji sprawy polskiej jako moralnej idei realizującej się poprzez dzieje na skutek ingerencji Boga. Nowe pojmowanie historii implikowane przez przyrodoznawstwo wykluczało ingerencją w losy narodu czynnika metafizycznego. Ludzie są w pełni odpowiedzialni za swój los – przyszłość będzie taka, na jaką społeczeństwo sobie zapracuje. Odrzucić więc trzeba marzenia nie poparte żadnymi rzeczowymi argumentami, że Polska jest narodem uprzywilejowanym, nad którym specjalną pieczę roztoczył Bóg Polska będzie taka, jaką stworzą swoją pracą jej obywatele.

Leave a Reply

Kategorie Witryny