Moderniści

Zarówno poglądy Schopenhauera, Nietzschego, jak i Bergsona miały poważny wpływ na europejską i polską literaturę modernizmu, ponieważ w sposób radykalny przeciwstawiały się pozytywistycznemu racjonalizmowi i materializmowi oraz całemu dotychczasowemu porządkowi społeczno-moralnemu budziły one gwałtowne nieraz protesty różnych myślicieli. Aprobatę natomiast zdobyło ujawnienie po raz pierwszy na taką skalę głębin wewnętrznego świata ludzkiego i usankcjonowanie podstawowych jego składników, to jest instynktów, które dotąd traktowane były pogardliwie i wstydliwie. Szkoda tylko, że czasem propagowano pod tym względem skrajny biologizm, sprowadzając istotę człowieczeństwa do najprostszych tylko właściwości natury. Przybyszewski na przykład w Requiem aeternam z patosem obwieszczał swoje filozoficzne creció: „Na początku była chuć. Nic prócz niej, a wszystko w niej… Chuć to prasiły życia, rękojmia wiecznego rozwoju, wiecznego odchodzenia i wiecznego powrotu, jedyna istota bytu”. Demonizowanie lub mistyfikowanie płci, chuci tworzyło przekonanie, iż jest ona siłą niszczycielską, wobec której ludzie są bezradni.

Trzeba podkreślić, że w okresie modernizmu filozofia ma chyba najbardziej „literacki” charakter, zaciera się bowiem różnica między literaturą a filozofią, jeśli idzie o przedmiot badań i sposób przedstawiania ich wyników. Znany to bowiem fakt i niezwykle w modernizmie ceniony, że zarówno Nietzsche, jak i Bergson byli wybitnymi pisarzami i posługiwali się bardzo sugestywnym językiem i stylem są też autorami utworów czysto literackich. Z kolei pisarze tak kreują swoich bohaterów w utworach, że są oni jakby ilustracją pewnych tez filozoficznych. Toteż generalnie rzecz ujmując, trzeba stwierdzić, że światopogląd w okresie modernizmu tworzony był nie tyle przez zawodowych filozofów, ile przez pisarzy i artystów.

Moderniści uznali sztukę za największą wartość, albowiem inne wartości w mieszczańskim świecie zdewaluowały się. Przybyszewski w słynnym artykule Confíteor (1899) pisał: „Sztuka jest odtworzeniem tego, co jest wiecznym, niezależnym od wszelkich zmian lub przypadkowości, niezawisłym ani od. czasu, ani od przestrzeni, a więc: odtworzeniem istotności, tj. duszy”. Odtwarzając istotę duszy, sztuka gromadzi o niej metafizyczną wiedzę, a więc dociera jakby do jądra, odsłania ideę.

Leave a Reply

Reklamy
Kategorie Witryny
Reklamy