Plastycy transponowali także literacką filozofię

Literatura zresztą fascynuje plastyków przez cały młodopolski okres, toteż raz po raz przejmują oni jej tematy do swoich obrazów i rzeźb. Wyczółkowski na przykład, będąc pod wrażeniem dramatów Słowackiego, maluje Skamieniałego druida i Aliną, Jacek Malczewski na motywie Anhellego oparł swój obraz Śmierć Ellenai, Jan Raszka rzeźbi Walką Ursusa z turem na podstawie Sienkiewiczowskiego Quo vadis, a Alfred Daun pomniki Lilii Wenedy i Grażyny na krakowskich Plantach. Ze szczególną pasją ilustrują malarze niektóre dzieła literackie i tu niezwykłym powodzeniem cieszy się ulubiony poeta modernistów – Słowacki Tymon Niesiołowski wykonał ilustracje do jego Króla-Ducha, Franciszek Siedlecki do Genezis z Ducha, Ferdynand Ruszczyc ozdobił wybór wierszy poety zatytułowany Immortale. Ponadto Wyspiański bardzo oryginalnie zilustrował Iliadą Homera, Apoloniusz Kędzierski Chłopów Reymonta a Stanisław Dębicki Legendy Andrzeja Niemojewskiego. Wyrazem genialnej syntezy i wzajemnego przenikania się wszystkich rodzajów sztuk – zjawiska tak właśnie charakterystycznego dla epoki – są dramaty Wyspiańskiego, przede wszystkim zaś jego Wesele.

Plastycy transponowali także literacką filozofię do swoich dzieł, czasem niemal w wersji „czystej”. Znany historyk sztuki Tadeusz Dobrowolski trafnie zauważył, że rzeźby wielkopolskiego artysty Franciszka Flauma są jakby plastyczną parafrazą utworów ‚Przybyszewskiego i jego demonicznego artyzmu, świadczą o tym choćby tytuły jego dzieł: Płeć, Kobieta, Ewa, Wampir. Z kolei rzeźby Bolesława Biegasa i Xawerego Dunikowskiego reprezentują typ plastyki metafizycznej, z pogranicza psychologii głębi, w której wyczuwalny jest pogłos znanego nam już hasła „nagiej duszy”.

Nie ominął też plastyki Schopenhauerowski pesymizm, graniczący niekiedy z dekadencką niewiarą i rozpaczą, stąd modne od Baudelaire’a motywy śmierci, grobu i przepaści pojawiają się dość często i w malarstwie. O ile jednak takie dzieła, jak Anioł śmierci i Tanatos Jacka Malczewskiego czy Marsz żałobny Chopina i Taniec szkieletów Władysława Podkowińskiego mają jednoznacznie pesymistyczną wymowę, o tyle tzw. świecące widma grobowe św. Stanisława, Henryka Pobożnego czy Kazimierza Wielkiego posłużyły Wyspiańskiemu do przypomnienia ważnych ideowych nurtów naszej przeszłości.

Leave a Reply

Reklamy
    System reklamy Test
Kategorie Witryny
Reklamy