Preferowanie powieści współczesnej

Preferowano oczywiście powieść, epikę, nieufnie ustosunkowując się do liryki. Daniel Zgliński w artykule Żywioły społeczne w literaturze nadobnej („Prawda” 1882 nr 36-37) tak uzasadniał to stanowisko: „Nowe żywioły społeczne […] przedstawiły literackiemu spostrzegaczowi zupełnie nowe widoki. Pisarz, raz zerwawszy z jednostronnym, powtarzającym się w swych motywach klasycyzmem i wybujałym romantyzmem, stanął przed obliczem rzeczywistości. Powieść, dzięki swym szerokim ramom, nie ograniczonym materialno-artystycznymi prawidłami, zawrzeć w sobie może życie całych pokoleń, realnie uzasadnić ich społeczny byt i psychologiczny rozwój, może odmalować w najdrobniejszych szczegółach najbardziej pogmatwane ludzkie sprawy, pochwycić ich początek, przebieg, upadek i odrodzenie, nie krępując się ciasnym rozmiarem akcji dramatycznej, a nawet poematu, gdzie dla braku miejsca autor musiał rozsnuwać wątek w nader treściwych i skupionych rysach”. Klasycyzm dawał gotowe szablony, romantyzm pozwalał swobodnie bujać wyobraźni. Realistyczna powieść jest wolna od tych przywilejów i mankamentów. „Krytyczny duch naszego czasu nauczył badać au deshabile tych, których przez tyle wieków osłaniały pancerne łuski, i tych zarazem, co żyli w społecznych zaułkach”.

Preferowanie powieści współczesnej, społeczno-obyczajowej, z jednej strony oznaczało wotum nieufności wobec liryki, która stanowiła główny dorobek epoki romantycznej, z drugiej strony wiązało się z hasłem tendencyjności w sztuce opartym na specyficznym pojmowaniu istoty realizmu. Nieco światła na to, jak pozytywiści rozumieli realizm, rzuca artykuł Piotra Chmielowskiego pod tytułem Artyści i artyzm („Niwa” 1873 nr 40-47). Polemizując z teorią i praktyką nieświadomego natchnienia jako genezą twórczości, autor twierdził, że sztuka jest „naśladowaniem natury” w szerokim tego słowa znaczeniu, i wyjaśniał: „Naśladować naturę znaczy: znać zarówno świat martwy, roślinny, zwierzęcy, jak i ludzki ze wszystkimi jego właściwościami tak historycznymi, jak współczesnymi, znać potrzeby i wymagania czasu, znać dążności i pragnienia epoki i kraju, w którym artysta pracuje. Ale nie dosyć na tym. Działalność jego ducha wymaga jeszcze, aby utwory swoje oblał światłem swego umysłu, ogarnął ciepłem własnego serca, ukochał i wypiasto- wał je tak, ażeby były istotnie duchowymi jego dziećmi. Nie dosyć być fotografem, trzeba być i myślicielem”. Wreszcie dodawał: „[…] w dziejowym pochodzie cywilizacji widzimy najwyraźniej, jak w zakresie sztuki przejawia się coraz dobitniej dążność do uprawdopodobnienia pomysłów”. Jednym słowem, pojęcie realizmu w tym wykładzie sprowadzić można do zasady prawdopodobieństwa przedstawianej w sztuce rzeczywistości, weryfikowanego przy pomocy aktualnej wiedzy o tej rzeczywistości.

Leave a Reply

Kategorie Witryny