Symbolizm jako prąd

Symbolizm jako prąd był reakcją na sztywne założenia parnasizmu i drobiazgowe opisy naturalizmu, toteż zdecydowanie przeciwstawiał się literaturze mimetycznej, naśladującej rzeczywistość. Natomiast ceniono wysoko kreacyjną postawę pisarzy, tworzenie przez nich nowej, poetyckiej wizji świata odrealnionego starano się dotrzeć do takich jego obszarów, które trudno jest zbadać rozumowo. Aby to osiągnąć, trzeba się było posługiwać właśnie symbolami, a więc takimi znakami czy motywami, które zawierają treści głębsze od realnych znaczeń, bliżej nie określone, tajemnicze. Nie należy mieszać tak pojętego symbolu z terminem alegoria, mającym ustalony sens (np. lis w bajce oznacza chytrość, paw – pychę itd.).

Symbolizm zatem to sztuka wieloznaczności, ujmowania tego, co niewyrażalne, to halucynacja zmysłów przedstawiona za pomocą halucynacji słów (Rimbaud), to jednocześnie prezentacja mistycyzmu uczuć (Verlaine) i nieuchwytnych, migotliwych stanów przeżyć, zamglonych doznań. Choć spirytualistyczny symbolizm był kierunkiem przeciwstawnym do materialistycznego z natury impresjonizmu, to jednakże wchodził nieraz z nim w artystyczne koligacje, przejmując od niego mieszanie różnorakich wrażeń zmysłowych i form. Zjawisko to występuje szczególnie często w poezji młodopolskiej, typową zaś postać przyjmuje u Kasprowicza, u którego obraz krzaku dzikiej róży odmalowany jest według klasycznych reguł impresjonizmu, a równocześnie jest symboliczną metaforą i posiada nieokreślone znaki: róża, limba. U Staffa i Tetmajera natomiast stylistyczna synteza obu kierunków daje w efekcie utwory o bogatej nastrojowości, np. Deszcz jesienny, Wody. Symbolizm Leśmiana z kolei to kreacjonistyczny stop fantastyki z ludowością, baśnią i groteską.

W sukurs ogólnym założeniom symbolizmu szła jego szczegółowa poetyka. Symboliści, aby uniknąć bezpośrednich wypowiedzi, operowali także obrazowymi metaforami i aluzjami lubowali się w synestezyjnych łączeniach różnych efektów – wizualnych, dźwiękowych i węchowych (np. Melodia mgieł nocnych Tetmajera). Na wzór Ryszarda Wagnera starano się poezję upodobnić do muzyki. Wiersze tworzono nie według schematów opartych na ilościowych wyznacznikach. Ich długość, rytm, pauzy miały być zgodne z naturalnym i wewnętrznym strumieniem wypowiedzi lirycznej. W ten sposób upowszechnił się wiersz wolny (u nas tradycję Norwida rozwinęli m.in. Kasprowicz i Wyspiański). Postulowano zasadę kunsztownie zaplanowanego nieładu, pozornych niedbałości, stosowania rymów oddalonych i nieparzystych, słowo nabierało tajemniczej magii i stawało się muzycznym akordem.

Leave a Reply

Kategorie Witryny