W sztukach plastycznych

W sztukach plastycznych, analogicznie jak w literaturze, dominował nurt narodowy w całym bogactwie różnorakich objawów. W architekturze na przykład stosunkowo rzadko przejmowano w czystej postaci kosmopolityczne motywy modnej pod koniec XIX wieku secesji na naszym gruncie były one przekształcane i podporządkowywane próbom tworzenia rodzimego stylu w budownictwie. Młodopolski historyzm w tej dziedzinie zaznaczył się zwrotem ku dawnym stylom – ku gotykowi, renesansowi, barokowi, a nawet i klasycyzmowi. Powstawały więc budowle, które były zmodernizowaną syntezą różnych stylów wprawdzie rozwiązania takie nazywa się czasem pogardliwie eklektyzmem, nie pomniejsza to jednak szlachetnych intencji architektów dążących nie tylko do rozwinięcia i upowszechnienia naszego dorobku w tej sztuce, ale i wpojenia społeczeństwu szacunku dla swojskości. W ten sposób realizowano w budownictwie znane nam już młodopolskie hasło: „do źródeł duszy polskiej”.

Oprócz stylów historycznych za podstawę nowej architektury narodowej przyjęto również motywy budownictwa ludowego. Niezwykłą karierę zrobił wtedy styl zakopiański. Jego twórca i żarliwy propagator, Stanisław Witkiewicz, w serii publikacji dowodził, iż drewniane budownictwo na Podhalu zachowało cechy stylu, który dawniej istniał na obszarze całego kraju. Jego relikty rozwinął potem w zaprojektowanych przez siebie budowlach, wznoszonych w Zakopanem i w różnych regionach kraju. Miały one być wzorami dla narodowej architektury w tym stylu chciano wystawić domy w całym podzielonym kraju, aby dzięki temu wyodrębnić się kulturowo także w dziedzinie budownictwa. Problem upowszechnienia sztuki góralskiej jako sztuki ogólnopolskiej stał się niebawem politycznym hasłem, mającym na celu skonsolidowanie narodu i odrodzenie jego kultury. Objąć ono miało wielorakie dziedziny, bo oprócz budownictwa – różne rodzaje sztuki stosowanej. Na tym ostatnim zwłaszcza polu widoczne było duże zaniedbanie, toteż Witkiewicz w artykule Styl zakopiański (1891) wołał wręcz na alarm:

„Nie mamy nic takiego, co by nosząc cechę artyzmu wyrażało zarazem nasze plemienne upodobania i co by jednocześnie mogło być zboga- ceniem ogólnego dobra ludzkości.

Leave a Reply

Reklamy
Kategorie Witryny
Reklamy